Ocet z żyworódki i lawendy

Źródło: Natalia W-B

Żyworódki są niemal bezobsługowe, więc jeśli seryjnie uśmiercasz rośliny na swym parapecie, a jednak chcesz mieć coś zielonego warto się nimi zainteresować. Może ich wartość dekoracyjna nie jest na najwyższym poziomie, ale za to pożyteczność stoi już o wiele wyżej.

W polskich domach najczęściej spotykamy żyworódki Kalanchoe Daigremonta oraz Kalanchoe Pinnata, widoczne na zdjęciach poniżej. We wpisie z sierpnia 2015r. pisałam o pierwszej z nich, do przeczytania —> tu 

Kalanchoe Daigremonta

Źródło: Natalia W-B

Źródło: Natalia W-B

Kalanchoe Pinnata

Źródło: Natalia W-B

Źródło: Natalia W-B

Obie żyworódki mam od niecałych dwóch lat i mogę stwierdzić, że Daigremonta dużo łatwiej i szybciej się rozmnaża, wydaję mi się że jest również mniej wrażliwa, wręcz niezniszczalna :).

Kalanchoe Pinnata, rozmnaża się nieco inaczej, tzn. musimy oderwać liść i przyłożyć go do ziemi. Rozmnóżki nie powstają, tak po prostu same z siebie na brzegach liścia, jak w przypadku Daigremontany.

Obie rośliny lubią ciepło i słońce, w lecie mogą stać w donicach na polu/ na dworze (jak kto woli, u mnie jest pole :) ). Podlewamy je tak co dwa tygodnie, lepiej żeby miały trochę sucho niż pływały.

Część moich sadzonek porozdawałam znajomym, a i tak ciągle przybywa nowych żyworódek w mojej kolekcji. Wiadomo, że dom nie składa się z samym parapetów, więc trzeba przejść do przetwarzania żyworódek. Moim ostatnim pomysłem jest ocet żyworódkowo-lawendowy do stosowania na włosy.

Źródło: Natalia W-B

Ostatnio słabo u mnie z czasem, więc w przygotowywaniu octu poszłam na łatwiznę.

Czego będziemy potrzebować:

  • liście żyworódki
  • suszone kwiaty lawendy
  • ocet jabłkowy lub zwykły (fajnie jakby był jakiś eco)
  • wyparzony słoik

Liście obrywamy od łodygi, płuczemy je i delikatnie za pomocą noża ceramicznego ściągamy błonkę po wewnętrznej stronie. Następnie kroimy na drobne kawałeczki i wraz z sokiem, który liście puszczą w czasie krojenia przekładamy do słoja. Wsypujemy około 2 łyżek kwiatów lawendy (u mnie tak mniej więcej 3/4 słoika 500ml żyworódki + 2 łyżki lawendy). Wlewamy tyle octu, aby pokrył nam wsad roślinny i zakręcamy. Odstawiamy na 10-14 dni. Po tym czasie przelewamy ocet przez gazę do drugiego słoja i przechowujemy zakręcony, w szafce.

Ocet dzięki lawendzie ma piękny kolor :)

Zastosowanie 

Tak wykonany ocet stosuję do włosów. Do 500 ml płukanki do włosów (ziołowe płukanki do włosów —> klik) dodaje około 1-1,5 łyżki octu.

Po takim zabiegu włosy są błyszczące i odżywione!

Natalia W-B 

Ziołowe płukanki do włosów

Źródło: Natalia W-B

Przepis na szampon już mamy, teraz pora na odżywkę :). Ziołowe płukanki do włosów są bardzo proste i szybkie do wykonania. Potrzebujemy tylko wybranego surowca i miękkiej wody, no i oczywiście źródła ciepła, czyli np. ognia.

serc m

  Czytaj więcej